Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polaris office. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polaris office. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 czerwca 2014

Tableszyt w nowych rękach.

Dziś przyszła do klasy nowa wychowawczyni moich uczniów - pani Ewa. Uczy ich informatyki od klasy pierwszej, więc zna wszystkich bardzo dobrze. W klasie czwartej będzie ich też uczyć matematyki. Mam nadzieję, że skorzysta z epodręcznika, bo tablety też wędrują z moimi uczniami do klasy czwartej.

Pani Ewa poprosiła dzieci, by zrobiły po 7 zdjęć o jednakowej tematyce i dziś wykonywały prezentacje w Polaris Office. To aplikacja fabrycznie zainstalowana w tableszytach. 

Wcześniej na zajęciach komputerowych dzieci zrobiły prezentację w PhotoStory 3. Sporo pracy: ze mną na wiosennym spacerze wykonały zdjęcia tabletami, na których utrwaliły kwiaty lubiane przez pszczoły. Potem wysłały te zdjęcia na swoją pocztę. W pracowni komputerowej pobrały zdjęcia z poczty i zapisały je w założonym folderze na komputerach. Ze zdjęć zrobiły prezentację w Photo Story 3, dodały nazwy kwiatów, które odszukały w albumie i muzykę z serwisu http://www.jamendo.com/pl/welcome

Teraz uczyły się jak zrobić prostą prezentację w aplikacji Polaris Office. Basia zrobiła prezentację ze zdjęć swojego psiaka w różnych nakryciach głowy, Bartek o psich rasach, Zuzia o psie cioci, Julka o chomiku, Michał o leśnych zwierzętach, Marcel o Olsztynie....

Dzieci nauczyły się jak zapisać prezentację w założonym folderze, jak to zrobić i jak potem prezentację odtworzyć. Niektórzy wysłali mi prezentacje na pocztę, co mnie bardzo ucieszyło.

Wyjęłam mój samodzielnie wykonany wizualizer TU OPIS  i Sylwia pokazała prezentację na ekranie tablicy, dodała komentarz i wszyscy słuchali z zaciekawieniem. W poniedziałek pozostali chętni uczniowie w ten sam sposób pokażą swoje dzieła. Szkoda, że koniec roku zaraz, bo mam jeszcze tyle pomysłów, a z tymi dziećmi już się rozstaję. 





środa, 7 maja 2014

Dzień z tableszytem jest zawsze za krótki.

Czas gna niemiłosiernie, dzwonki przeszkadzają, a z tableszytem zawsze coś ciekawego do zrobienia.

Wyruszyliśmy do pobliskiego parku. Nasza szkoła położona jest pięknie, niedaleko jest park ze stawem oraz las miejski.

Projekt o pszczołach jest bardzo ciekawy, dzieci zainteresowane, więc książki leżą w szufladach, a my i tak nieźle sobie bez nich radzimy. Wczoraj robiliśmy mapę myśli w aplikacji SharpMindMap o pszczołach. Nie zdążyliśmy jej wykonać, bo najpierw dzieci opowiadały o wyprawie na uniwersytet i przypominały sobie wszystko, co zapamiętały o tych pożytecznych owadach.

Dziś wyruszyliśmy do parku zrobić zdjęcia roślin zielnych, które kwitną i nie zostały jeszcze skoszone. Pszczoły i inne zapylacze mają dzięki temu co robić. Dzieci robiły zdjęcia, nakręciły też krótki film o dzikich kaczkach. Ustawiły się na brzegu i na moją komendę - Uwaga ! Akcja ! uruchomiły kamery i nic nie mówiły, na moje klaśnięcie wyłączyły kamery. Monika wycięła klaśnięcie w edytorze video, bo jej się nie komponowało z filmem. W poniedziałek coś z tymi filmami zrobię.

Dalsza część sztuczek ze zdjęciami polegała na wysłaniu ich na własnego maila, żeby jutro w pracowni komputerowej zdjęcia z maila pobrać i na zajęciach komputerowych zrobić film w PhotoStory3. To zrobią z panią od informatyki. Pani dostała ode mnie atlas z roślinami, które dzieci fotografowały, żeby łatwiej było dopasować podpisy do zdjęć. Zobaczymy co wyjdzie z tego, bo mnie na zajęciach też się te zdjęcia przydadzą. Zrobimy pokaz slajdów o pszczołach i środowisku, które im sprzyja.

Potem dzieci odebrały ze swojej poczty dokument pdf , który pobrałam ze strony Greenpeace.
http://www.greenpeace.org/poland/pl/co-robimy/Chronimy-pszczoly/ Dokument otworzyły w Polaris Office albo w Quick Office. Przeczytaliśmy najważniejsze i ciekawe informacje o pszczołach, roślinach kwitnących, łąkach w ogrodach specjalnie niekoszonych, znaczeniu pszczół. Wreszcie dokończyliśmy mapy myśli, dzieci proponowały jakie informacje jeszcze dopisać.Do powtórki pisownia rz w nazwach zawodów.

W serwisie youtube znalazłam film o pszczołach, trwał tylko 6 minut, ale obejrzeliśmy go na ekranie i takie powiększenie robiło wrażenie. https://www.youtube.com/watch?v=0ZphHyww1Ws .

Na lekcji języka angielskiego wykorzystaliśmy aplikację, którą wcześniej testowaliśmy dla Basi Halskiej. Przypomnieliśmy sobie słownictwo związane z jedzeniem w zabawach. Bardzo aktywnie i wesoło.

Żal  było z klasy wychodzić.





środa, 15 stycznia 2014

Biuro w tableszycie.

Mamy nasze biuro w zeszytach. Każdy dzień pracy zaczynamy wpisem "W klasie", potem maczkiem zapisujemy to, co zaplanuję. W klasie trzeciej są to czasami dłuższe teksty, wyrazy zapisane w kolejności alfabetycznej wypisane z tekstu odszyfrowanego z kodu QR, samodzielnie zredagowane zdania z wyrazami do ćwiczeń ortograficznych...
Jak łatwo się domyślić nie wszystkie ćwiczenia i zapisywanie ich w zeszytach spotykają się z jednakowym entuzjazmem. Staram się tak organizować te pracę, żeby dzieci ćwiczyły pisanie w zabawach, podczas konkursów, realizacji projektów itp. Dziś przyszedł czas na pracę z pakietem Polaris Office. http://www.polarisoffice.com/en/guide.asp?PCOption=1&PC_A=Jest fabrycznie zainstalowany w naszych tableszytach, więc należy z niego korzystać. Dzieci w szkole na zajęciach komputerowych używają Open Office, w domach mają zwykle pakiet Office. Polaris Office jest bardzo podobny do obu tych aplikacji. Okazało się, że niektórzy już próbowali, co da się zrobić w tym programie w tableszycie. Swoje stworzone dokumenty dzieci zapisywały w tableszytach, ale nie umiały ich potem odnaleźć. Bawiliśmy się w detektywów zaginionych dokumentów. Nasz nowy dokument powstał ze zdań, które dzieci ułożyły i zapisały zmieniając krój, wielkość i kolor czcionki. Zdania układały z wyrazami więc, ale, a, ponieważ, gdyż, dlatego. Były to zdania złożone, wcale nie proste. Potem dokument tekstowy zapisywały w wybranym folderze, albo zakładały nowy folder na swoje dokumenty Pracowały w pocie czoła, jutro sprawdzę poprawność zdań, bo prześlą mi dokument pocztą. Zastanowię się, czy nie będą wysyłać na SkyDrive.

niedziela, 29 grudnia 2013

AndrOpen Office

Sklep Play oferuje kolejną darmową aplikację. Dzięki niej możemy czytać, tworzyć, edytować dokumenty. Kto jest przywiązany do Worda, to w tej aplikacji będzie chętnie pracował.W tableszycie fabrycznie zainstalowano Polaris Office, który jest bardzo wygodny w pracy, łączy się z chmurą poprzez Google dysk i Dropbox, więc mamy pod ręką to, co stworzyliśmy, albo zapisaliśmy w swoich zbiorach. Mamy więc do wyboru dwie aplikacje. Ja jeszcze nie wiem, która będzie moją ulubioną, gdyż z dokumentami pracuję jednak na laptopie, bo ma większy ekran. Można ją pobrać stąd https://play.google.com/store/apps/details?id=com.andropenoffice