Jakoś tak się dzieje, że wcale nie poszukuję nowych aplikacji. Bazuję na poznanych i sprawdzonych wcześniej. Okazuje się, że nadal cieszą dzieci i uczą przy okazji. Pokuszę się pewnie o zestawienie przydatnych mi, ale powinnam podzielić je na klasy. Bo w klasie pierwszej trudno o szaleństwo i nawet to szaleństwo apkowe nie jest zalecane. Tak uważam. Dopiero pracujemy z aplikacją choinkową i udało mi sie wprowadzić czytanie kodów QR. Na razie nam wystarczy tych zabaw z tabletami. Cudowna świadomość, że są gotowe w szafie i w każdej chwili mogę po nie sięgnąć. Oczywiście zaczęliśmy od stworzenia klasowego regulaminu korzystania z tabletów.
Tymczasem wpadło mi w oko ciekawe zestawienie narzędziowe, dlatego tu je zamieszczam.
https://traveloteacher.blogspot.com/2017/12/class-learning-toolkit.html
Moja przygoda w tabletowej klasie. Tablet - nowoczesne wyposażenie piórnika
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacje. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 grudnia 2017
wtorek, 21 lipca 2015
ABC od Asi.
Jak to cudownie mieć przyjaciół, którzy mają te same zainteresowania i hobby. I cudownie jest móc się uczyć od innych. Nareszcie tak mam, mogę uczyć się od Asi, Oli, Moniki, Edyty, Basi, Beaty, Doroty, Izy....i wielu innych zakręconych na punkcie tabletów w szkole. Tu wklejam ABC aplikacji, które w takiej pięknej formie zgromadziła Asia Apanasewicz.
środa, 19 marca 2014
Podręczna lista aplikacji.
Okazało się, że powinnam mieć listę pobieranych aplikacji, bo wczoraj mama jednej uczennicy poprosiła mnie o taką. Chce zrobić porządek w tableszycie, odinstalować zbędne aplikacje, bo pamięć powoli się zapełniła niemal do końca. Hmmm, zawsze mówię dzieciom jakie aplikacje można już odinstalować i to robimy w klasie. Nie jest to jakaś skomplikowana czynność, żeby musieli pomagać rodzice.Inna sprawa, gdy trzeba przywrócić ustawienia fabryczne, a tak miał już Paweł i Zuzia, to wtedy lista aplikacji jest faktycznie potrzebna.Dzieci mają też aplikacje i gry, które same pobrały i się im podobają. I super, to ich tablety, więc korzystają z nich nie tylko w klasie.
Na całe szczęście mam listę aplikacji w Google Docs. Zapisałam tam te, z których kiedyś jeszcze zechcę skorzystać i nowe, które ostatnio pobraliśmy. Wklejam linki do Sklepu Play i będę mogła szybko to zrobić. Listę aplikacji wysłałam zainteresowanej mamie, w weekend będą robić wiosenne porządki w tableszycie.
Na całe szczęście mam listę aplikacji w Google Docs. Zapisałam tam te, z których kiedyś jeszcze zechcę skorzystać i nowe, które ostatnio pobraliśmy. Wklejam linki do Sklepu Play i będę mogła szybko to zrobić. Listę aplikacji wysłałam zainteresowanej mamie, w weekend będą robić wiosenne porządki w tableszycie.
środa, 26 lutego 2014
Jak to jest być testerem ?
Nie jest łatwo być testerem. Myślę, że testerem smaków czekolady jest być przyjemniej niż np. testerem odkurzacza albo płynu do mycia szyb.Dzięki pani Basi Halskiej, nauczycielce z Zespołu szkół nr 6 im. J. III Sobieskiego w Jastrzębiu Zdroju mieliśmy okazję przekonać się jak to jest być testerem, ale takim niezwykłym testerem.
Dziś byliśmy testerami aplikacji na tablet, która ma być wykorzystywana przez dzieci autystyczne. Zadanie bardzo poważne, więc dzieci poważnie podeszły do swojej roli. Nie wyjaśniałam kto będzie obsługiwał tę aplikację, tylko zaznaczyłam, że jest ona bardzo ważna dla chorych dzieci, które mają kłopoty z komunikowaniem się z otoczeniem. O komunikacji uczymy się realizując program "Przyjaciele Zippiego", więc dzieci wiedziały jakie to ważne, by być zrozumianym i wysłuchanym.
Dzieci pobrały aplikację i przystąpiły do realizacji pierwszego zadania. W absolutnej ciszy, bez mówienia miały przekazać koledze, czy koleżance swoje pragnienia posługując się ikonami aplikacji. Osoba druga musiała notować, co zostało jej przekazane, by potem móc porozmawiać i upewnić się, czy ikony pomogły w wyrażeniu myśli i pragnień osoby, która nie mówi. Potem była zamiana ról. Zabawa trwała 10 minut, cały czas dzieci nie wypowiadały żadnego słowa, mowa ciała bardzo pomagała w komunikacji, dzieci bardzo skrupulatnie czyniły notatki.
Przyszedł czas na skonfrontowanie notatek z rzeczywistymi pragnieniami wyrażanymi za pomocą ikon. Okazało się, że można z powodzeniem porozumieć się za pomocą obrazków, ale dzieci przyznały, że łatwiej się mówi i takie porozumienie jest szybsze i efektywniejsze. Dużo więcej powiemy słowami niż obrazkami, bo używamy przymiotników. Mimo to aplikacja jest świetna. Uczniowie zaproponowali nowe ikony, wymyślali obrazki i ich znaczenia. Nawet jeśli nie są one przydatne dla dzieci z autyzmem wyzwoliły w moich uczniach niespożyte pokłady empatii i kreatywności. Bardzo się cieszę, że mogłam pokazać moim uczniom jeszcze jedno zastosowanie tabletu . Oprócz wykorzystania na lekcjach i w domu do nauki, grania w gry dla rozrywki i do celów edukacyjnych, tablet może być ważnym narzędziem przydatnym w codziennym życiu chorych ludzi.
Aplikacja znakomicie sprawdziła się również na lekcji języka angielskiego. Dzieci w parach, a potem w grupach pokazywały sobie ikony jedzenia, a koledzy musieli powiedzieć zdania. Najpierw " Can I have some..., please? " a następnie " I like....very much" oraz " I don't like... at all"
Świetnie się dziś bawiliśmy. Było i pożytecznie i edukacyjnie. Czuję się spełnionym nauczycielem.
Radości moim uczniom przysporzyli autorzy aplikacji- uczniowie Korneliusz Buczkowski ( programista) i Marta Ptaszyńska ( graficzka). Trzymamy kciuki za ich kolejne aplikacje.
czwartek, 30 stycznia 2014
Mapa myśli z aplikacjami.
Najważniejsze aplikacje, które używam. Nie ma tu wszystkich, ponieważ skupiłam się na najczęściej wykorzystywanych w szkole.
Aplikacje on MindMup
Subskrybuj:
Posty (Atom)