Bardzo są rozkoszne, dopytują kiedy będą robić jakieś szkolne zadania i się uczyć. Jadę ze szlaczkami, bo uwielbiam patrzeć na te języki na brodach pomagające kształtnie kreślić szlaczki. I to na początek super zadanie dla pierwszaka. Dni mijają galopem, bo dużo spraw organizacyjnych. Gdzie położyć książki, co zrobić z tornistrem, czy piórnik ma być otwarty, czy na przerwę wychodzimy z tornistrem...
A w klasie czasem hałas. Trzeba zapanować. Już jest class, class - yes, yes oraz dziennik awatarkowy classDoJo.
A dziś spróbuję tego https://play.google.com/store/apps/details?id=com.walsallacademy.toonoisylite
Moja przygoda w tabletowej klasie. Tablet - nowoczesne wyposażenie piórnika
piątek, 5 września 2014
Kolorowy świat w tableszycie.
Oczekiwanie. Marzenia o kolejnych tableszytowych lekcjach. Pomysły w głowie, a pod powiekami kolorowe ikony.
czwartek, 14 sierpnia 2014
Rollercoaster w tableszycie.
Rollercoaster to przyspieszenie i strach. Tak mam, a właściwie miałam raz jeden i nigdy więcej nie chciałam spróbować. Siedziałam z zamkniętymi oczami, a te sekundy trwały wieczność. Okropne.
Za to przyspieszenie można zrobić w tableszycie, a strachu nie będzie wcale. Nagrywamy film ze zdjęć, wybieramy częstotliwość migawki. Jedynym problemem będzie unieruchomienie tableszytu, bo takie pstrykanie zdjęć trochę trwa i nie unikniemy drżenia rąk. Po wyłączeniu funkcji rejestrowania zdjęć nadajemy tytuł projektowi i wybieramy opcję Twórz. Odtwarzanie można zapętlić, wybrać możliwość odtwarzania filmu od tyłu.
Za to przyspieszenie można zrobić w tableszycie, a strachu nie będzie wcale. Nagrywamy film ze zdjęć, wybieramy częstotliwość migawki. Jedynym problemem będzie unieruchomienie tableszytu, bo takie pstrykanie zdjęć trochę trwa i nie unikniemy drżenia rąk. Po wyłączeniu funkcji rejestrowania zdjęć nadajemy tytuł projektowi i wybieramy opcję Twórz. Odtwarzanie można zapętlić, wybrać możliwość odtwarzania filmu od tyłu.
Brakuje mi możliwości przesłania gotowego filmu wykonanego
tableszytem do aplikacji, która "przyspieszyłaby" go albo zwolniła. Być
może w wersji Pro aplikacji da się to zrobić.
Gotowy film zapisze się w folderze przypisanym aplikacji Lapse w
pamięci tableszytu. Nie wiem jeszcze, czy da się wykorzystać jako fragment
innej kreacji, np. w Magisto. Sprawdziłam w jaki sposób można przesłać film : bezpośrednio do serwisu youtube-wymagane sprawne łącze, pocztą gmail, do Dropbox, do Google Dysk, do Magisto...jest wiele możliwości.
Świetnie nagrałoby się napływ chmur burzowych, albo w ogóle chmury wędrujące po niebie, fale morskie, czy uczniów na szkolnym korytarzu. Może to ostatnie w przyspieszeniu wywołać chorobę lokomocyjną....ale wypróbuję już niebawem.
Film nagrywamy "łapiąc" ujęcia co 2 sec., ustawiamy 10 klatek na sec. Należy kilka razy poćwiczyć zanim spodoba nam się wybrane ustawienie. Zabawa znakomita, wymagająca cierpliwości.
Film nagrywamy "łapiąc" ujęcia co 2 sec., ustawiamy 10 klatek na sec. Należy kilka razy poćwiczyć zanim spodoba nam się wybrane ustawienie. Zabawa znakomita, wymagająca cierpliwości.
czwartek, 7 sierpnia 2014
Chmura cumulonimbus przesyła dane.
W chmurze można coś przechować i to nie będą krople wody, które spadną jako deszcz.
Z tableszytu czasami przesyłam sobie zdjęcia prosto do Dropbox. Proste i łatwe. Mam potem zdjęcia w folderze Dropbox dostępne z każdego sprzętu. Bardzo przydatna opcja. Robię to też do Dysku Google.
Aplikacja Wifi transfer https://play.google.com/store/apps/details?id=com.smarterdroid.wififiletransfer umożliwia przesyłanie małych plików do komputera i dostępna jest w dwóch wersjach : darmowej i płatnej. Można też przesyłać pliki z komputera na tablet, ale tego nie próbowałam.
Aplikacja jest intuicyjna w obsłudze i działa bez zarzutu, szybko. Polecam, kabel nie jest potrzebny, a wyobraźnia pokazuje mi chmurę cumulonimbus pękatą od moich plików.
Tu znalazłam opis http://androidtesty.blogspot.com/2012/04/wifi-file-transfer.html
Z tableszytu czasami przesyłam sobie zdjęcia prosto do Dropbox. Proste i łatwe. Mam potem zdjęcia w folderze Dropbox dostępne z każdego sprzętu. Bardzo przydatna opcja. Robię to też do Dysku Google.
Aplikacja Wifi transfer https://play.google.com/store/apps/details?id=com.smarterdroid.wififiletransfer umożliwia przesyłanie małych plików do komputera i dostępna jest w dwóch wersjach : darmowej i płatnej. Można też przesyłać pliki z komputera na tablet, ale tego nie próbowałam.
Aplikacja jest intuicyjna w obsłudze i działa bez zarzutu, szybko. Polecam, kabel nie jest potrzebny, a wyobraźnia pokazuje mi chmurę cumulonimbus pękatą od moich plików.
Tu znalazłam opis http://androidtesty.blogspot.com/2012/04/wifi-file-transfer.html
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Graf i wykres w tableszycie.
W poradniku Technologie są dla dzieci opisałam to narzędzie. Okazuje się, że świetnie pracuje się w nim na tablecie. Czyli jest tablets friendly, a takie szczególnie lubię.
To znakomita wiadomość, bo pracujemy bez logowania, a gdy wykonany graf zapisujemy jak pdf lub jpg to możemy dalej go wykorzystywać do analizy z uczniami, wydrukować i wykonać gazetkę. Wykorzystam, bo proste i w kilka tapnięć umożliwia wykonanie zadania, chociaż nie ma polskich znaków. To stanowi już pewne wyzwanie, ale da się pracować.
To znakomita wiadomość, bo pracujemy bez logowania, a gdy wykonany graf zapisujemy jak pdf lub jpg to możemy dalej go wykorzystywać do analizy z uczniami, wydrukować i wykonać gazetkę. Wykorzystam, bo proste i w kilka tapnięć umożliwia wykonanie zadania, chociaż nie ma polskich znaków. To stanowi już pewne wyzwanie, ale da się pracować.
Piękne podsumowanie tableszytowej przygody.
Relację z konferencji Inspiracje 2014 " Jak uczynić polską szkołę jeszcze lepszą" zamieścił redaktor portalu Edunews Marcin Polak.
Miałam przyjmność opowiadać uczestnikom konferencji o moich doświadczeniach w pracy z tabletami, które zdobywałam przez ostatni szkolny rok.
RELACJA
Miałam przyjmność opowiadać uczestnikom konferencji o moich doświadczeniach w pracy z tabletami, które zdobywałam przez ostatni szkolny rok.
RELACJA
niedziela, 3 sierpnia 2014
Wiewiórki nie mają lekko.
Na działce nie ma orzechów. Pierwsze przymrozki wymroziły kwiaty i dlatego wiewiórki mają problem. Zawsze o tej porze pojawiają się i sprawdzają, czy będą miały z czego robić zimowe zapasy. Jedna przebiegła się zwinnie po płocie i na pewno nie była zadowolona.
Oto co mogła mówić.
Aplikacja fodey.com umożliwia zabawę online na tablecie i można zrobić jeszcze parę innych rzeczy.
Np. taki gadżet filmowy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




